------------------------------------- licznik odwiedzin -------------------------------------

POLECAM

Hiszpańskie Muchy - Leszka Orłowskiego

W polu karnym - blog Darka Wołowskiego

fcbarca.com

fcb24>

blaugrana>

cules.pl>

fcbp>

fcbarcelona.cat

MundoDeportivo

sport.es

marca

as

goal.com

fourfourtwo

________________________________________ DLA KUMPLI - KIBICÓW

Ac Milan

Chelsea Londyn

Lechia Gdańsk

Man Utd

Real Madryt

Blog > Komentarze do wpisu

Jako cule czuję się oszukany ...

Wydaje mi się, że pisanie czegokolwiek na forum publicznym, nawet jeśli jest to tylko blog ( jakich wiele w sieci ) powinno być jak najbardziej obiektywne. Jednak sytuacja, którą chciałbym poruszyć jest bardzo poważna dla mnie jako kibica i dlatego impulsy oraz emocje jakie mi towarzyszą w tej chwili mogą być zauważalne w tekście o czym z góry uprzedzam i za co przepraszam.

Dzisiaj dziesiątego dnia Grudnia 2010-go roku pewna piękna część historii piłkarskiego klubu Fc Barcelona się skończyła. Coś się kończy, coś się zaczyna można by rzec, jednak to nie takie proste. Zorientowani kibice domyślą się, że chodzi mi sprzedaż miejsca na koszulkach pierwszego zespołu na rzecz nowego sponsora - Qatar Foundation. Na początek trzeba zaznaczyć to, że logo Unicefu nie zniknie z klubowych trykotów, po prostu kolejna część bordowo-granatowych barw zostanie przystrojona emblematami "organizacji promującej edukację, badania i rozwój". Brzmi fajnie prawda ? Kolejna po Unicefie organizacja pozarządowa, która robi coś dobrego na świecie staje się partnerem Dumy Katalonii. Nasuwa mi się jednak pytanie "Dlaczego w takim razie nie jestem dumny?". Kiedy parę lat temu Barcelona podpisała umową na podstawie której płaci ponad 1,5 miliona euro na rzecz organizacji charytatywnej i w dodatku zamieści jej logo na koszulce - wtedy byłem dumny i to bardzo! Co się takiego zmieniło ? Finanse klubu nie są w tak świetnej kondycji jaką przedstawił nam były prezydent Joan Laporta. To zostało juz powiedziane i udowodnione mimo, że wielu ludzi się wciąż się z tym nie zgadza. Czy jednak finanse są aż tak słabe, aby klub musiał sprzedawać miejsce na koszulce ? Tego nie wiem i się nie dowiem zapewne. To miejsce na koszulce było dla mnie tak samo ważne jak herb czy senyera na plecach, a teraz już tego miejsca nie będzie. dla mnie to smutne. Żyjemy w czasach gdzie światem rządzi pieniądz czy to polityka, czy sport. Wszędzie najważniejsza jest tzw. kasa, jak niestety po raz kolejny możemy się przekonać. Osobiście byłem niepoprawnym romantykiem, który myślał, że są jeszcze rzeczy i wartości nie na sprzedaż. Dlatego w takim dniu jak dziś czuję się zwyczajnie oszukany ! Oszukany przez Sandro Rosella. Nowego prezydenta, który okazuję się, że ma chyba inne plany na zarządzanie klubem niż te jakie przedstawiał w czasie kompanii wyborczej. Jego publiczne zarzuty wobec Laporty o to, że nie 'pytał o zdanie' socios były zwykłą hipokryzją. Transfery bez zgody sztabu szkoleniowego, a teraz sprzedanie miejsca na koszulce to działania, które są poniżej pasa wobec socios jak i zwykłych cules. Jestem rozczarowany takim biegiem wydarzeń i coraz bardziej obawiam się o przyszłość naszego wspólnego dobra jakim jest Futbol Club Barcelona. Najbardziej obawiam się tego, że prezydentura obecnego el presidente jest 'polem bitwy' między nim, a Laportą. "Joan robił tak ? To ja zrobię inaczej"- czasami mam wrażenie, że tak wygląda proces decyzyjny pana Rosella. Mam nadzieję, że takie myśli to tylko głupie przypuszczenia w mojej głowie i szczerzę chcę w to wierzyć jednak kolejne decyzje i zachowania Sandro mnie zwyczajnie nie przekonują. Jesteśmy świadkami najlepszej Barcelony w jej 111-letniej historii, wiele osób mówi też o tym, iż jest to najlepszy zespół ze wszystkich jakie grały do tej pory od samego początku. O takie szczegóły nie chcę się kłócić, proszę tylko o jedno nie zepsujmy tego, bo każdy z nas ma wpływ na przyszłość Barcelony !

Na koniec chcę poruszyć sprawę klubowego motta, na podstawie zaistniałej sytuacji. Znalazłem na wielu forach tematycznych komentarze, że "teraz to już nie jest més que un club". Ja też jak zapewne wiele osób kojarzę FCB od początku swojej przygody właśnie po tym, że na klubowych koszulkach nie było sponsora. Jeśli jednak ktoś uważa, że to jest wyznacznikiem słów jakie wypowiedział kiedyś Narcis De Carreras to nie ma pojęcia co te słowa znaczą oraz nie rozumie nic co jest dumą Barcelony oraz całego barcelonismo.

Futbol Club Barcelona, Es més que un club !

 

piątek, 10 grudnia 2010, ketrab87

Polecane wpisy

  • ¡Perdón Pep!

    Pamiętacie jeszcze czasy przed Guardiolą ? Po paśmie sukcesów jaki osiągnęła drużyna Barcelony pod wodzą trenera z Santpedor można stracić poczucie rzeczywistoś

  • Merci beaucoup Eric !

    Nic odkrywczego dziś nie napiszę, ci którzy interesują się piłką nożna w wydaniu Dumy Katalonii doskonale wiedzą, że wczoraj Eric Abidal strzelił swojego pierw

  • Hiszpańskie drużyny walczą o europejskie puchary

    Ze zmiennym szczęściem wystąpiły drużyny Primera Division w pierwszych meczach ostatniej rundy eliminacji do fazy grupowej europejskich pucharów sezonu 2010/201